Wyprawy i inne



 

Spływ Trzech Króli (2014-01-04 - 2014-01-06)


Członkowie wyprawy:
- Tomasz Mąka (TMa)
- Milimetr Bąk (MB)
- Mikołaj Józefowicz (MJ)
- Mariusz Zieliński (Janosik)
- Marek Mazur (MM)
- Marcin Chodorowski (MC)
- Leszek Cykowski (LC)
- Kazik Rabiński (KR)
- Jacek Pawlak (JP)
- Grzegorz Grabarczyk (GG)
- Grzegorz Boboli (GBo)
- Darek Kamiński (DK)
- Artur Michalski (AMi)
- Agnieszka Uklańska(AU)
oraz: Tadeusz Samul; Ewka Kruszewska; Paweł Jakomulski; Tomasz Kołodziejczyk; Ropuch; Tomasz Trojnar, Zbyszek Bogusz; Tadeusz Kuligowski


Pomysł na zorganizowanie kolejnego Spływu Trzech Króli Fundacji KiM wyszedł w listopadzie kiedy spływaliśmy z Darkiem Wisłą. Założyliśmy, że zbierzemy 8-osobową ekipę, czyli równą pojemności busa firmy Ster. Zainteresowanie imprezą przerosło moje oczekiwania i żeby zabrać całą ekipę, trzeba było zamówić następnego busa.


W sumie, razem z osobami dopływającymi, w spływie wzięły udział 22 osoby, w tym dwie koleżanki.
Na nocleg wstępny przyjęli nas koledzy z Jacht Klubu Azoty w Puławach a kajakarze Klubu Wiślanie towarzyszyli  nam do ujścia Wieprza. W trakcie postoju na wyspie za Dęblinem odwiedził nas konstruktor kajaków drewnianych, prezentując swój najnowszy model.


Jak zobaczycie na załączonych zdjęciach, pogodę mieliśmy wiosenną.
Ze względu na szybko zapadający zmierzch, dzienne odcinki liczyły około 50 kilometrów. Z tego rytmu wyłamali się tylko Kazik i Ropuch, którzy udając się na nasz niedzielny biwak przepłynęli tylko 39 km, ale pod prąd.
Szybko zapadający zmierzch miał też swój pozytywny wpływ na integrację grupy, czego dowodem był czas trwania ognisk – po 5 godzin.


Na plaży przy Cyplu Czerniakowskim przywitali nas Wodniacy z Andrzejem z Fundacji Szerokie Wody i Ewą – Gubernatorem Wisły Poniatówka na czele. Po krótkiej przerwie cześć uczestników spływu popłynęła dalej do Łomianek. Najbliższy spływ Wisłą planujemy zorganizować gdy spadnie śnieg.


Na Trzech Króli zapraszamy za rok.
Marek