Wyprawy i inne



 

X edycja 3xK Wisłą 150 km (2012-09-29 - 2012-09-30)


Członkowie wyprawy:
- Zygmunt Fąfara (ZF)
- Wojtek Milewski (WM)
- Wojtek Chyczewski (WCh)
- Tomasz Mąka (TMa)
- Sławomir Biliński
- Sławek Wąsek (SWa)
- Piotr Króliński (PKr)
- Milimetr Bąk (MB)
- Mikołaj Józefowicz (MJ)
- Marek Stępień (Ślimak)
- Marek Mazur (MM)
- Marek Bartnicki (MBa)
- Marcin Chodorowski (MC)
- Leszek Cykowski (LC)
- Krzysztof Stańczak (KS)
- Krzysztof Ptasiński (KP)
- Kazik Rabiński (KR)
- Jerzy Piętek
- Jerzy Kostecki (Batman)
- Jacek Pawlak (JP)
- Hipolit Wiśniewski (HW)
- Hipolit Wisiewski
- Grzegorz Boboli (GBo)
- Bartek Chyczewski (BCh)
- Artur Michalski (AMi)
- Ania Ostapowicz (AO)
oraz: Kandydaci do KiM: Agnieszka i Jerzy Uklańscy, Jacek Pawlak, Tadeusz Samul oraz zaproszeni goście: Alicja Bąk i Paweł


W X edycji dwudniowego spływu po Wiśle wzięło udział 31 osób w tym czworo kandydatów do KiM-u.  Impreza wpisała się w IV edycję projektu Kijki i kanadyjki a spływ został objęty honorowym patronatem przez Tomasza Dąbrowskiego - Burmistrza Łomianek.


Dwa ciepłe i słoneczne dni sprzyjały kajakarkom i kajakarzom, którzy przynajmniej raz w roku lubią się sprawdzać na długich dystansach. 150 kilometrowy spływ rozpoczął się o 7:00 w Kazimierzu Dolnym i zakończył następnego dnia wieczorem w Warszawie.


W sobotę uczestnicy płynęli w stylu dowolnym. Byli tacy, którzy chcieli sprawdzić swoje możliwości na dystansie 73 kilometrów (7 godzin 5 minut przy stanie wody w Warszawie 66 cm). Jednak zdecydowanie większa grupa zainteresowana była konwersacją i podziwianiem uroków rzeki w promieniach wrześniowego słońca. Ciepły dzień sprawił, że niektórzy po zakończonym etapie zażywali kąpieli w wiślanych wodach.  


Biwak, tradycyjnie już, został rozbity na wyspie, którą nieformalnie nazwano Siodło. W czasie zachodu słońca rozpoczęły się pokazy kulinarne. Kilka zespołów przygotowywało przy ogniskach różne dania. Gdy prace dobiegły końca wszyscy mogli spróbować przygotowanych w warunkach polowych smakołyków. Degustowano pyszny biały żurek z kiełbasą, ziemniakami i jajkiem, marynowaną karkówkę i piersi kurczaka podawana z grilla, grillowane szaszłyki z delikatnie opieczoną cebulką, danie jarskie i mięsne przygotowane w woku, chleb upieczony przy ognisku oraz potrawę, która jednogłośnie wygrała konkurs. Była to karkówka z doła, która została odkopana o świcie i ze smakiem spałaszowana podczas śniadania. 


W trakcie nocnego spotkania przy ognisku przyjęto do grupy KiM: Agnieszkę, Jacka, Jerzego i Tadeusza. Gdy oficjalna część spotkania dobiegła końca rozpoczęły się opowieści na temat tegorocznych wypraw kajakowych. Można było posłuchać o Lofotach, wyprawie do Mongolii, pływaniu kajakiem po Wenecji, akcji charytatywnej podczas spływu Wisłą oraz super maratonie na Gauji.    


W nocy pogoda uległa załamaniu. Odczuli to koledzy, którzy spali na świeżym powietrzu w hamakach. O 6:00 była nieformalna pobudka. W nagrodę wzeszło słońce na bezchmurnym niebie. Dzień zapowiadał się na pogodny lecz wietrzny. Zmagania z wiślanymi szkwałami towarzyszyły kajakarzom do wczesnych godzin popołudniowych.
W trakcie niedzielnego postoju za Górą Kalwarią rozpalono ognisko. Zespół kulinarny, który nie miał okazji przygotować podczas kolacji swojego firmowego dania poczęstował uczestników pysznymi cevapcici. Następnie spływowicze ruszyli w kierunku Warszawy aby zobaczyć ją - w zależności o tempa płynięcia - przed lub po zachodzie słońca.