Wyprawy i inne



 

Wprawki grenlandzkie na Bałtyku - cz 3 (2009-05-07)


Członkowie wyprawy:
- Marcin Chodorowski (MC)


Na początku tygodnia dowiedziałem się o mojej delegacji nad morze. Tym razem skierowano mnie do Mielna. Ndarzyła się kolejna okazja do popływania kajakiem grenlandzkim w naturalnych warunkach.

 

Po przyjeździe skontaktowałem się z kolegą z Koszalina (Stanisławie, dziękuję za Twoje miłe towarzystwo i za sesję fotograficzną), który obiecał mi, że pojedziemy w urokliwe miejsce nad morzem. Nie przejęliśmy się zbytnio prognozą, według której następnego dnia miało nastąpić załamanie pogody. W cichości ducha liczyłem, że nie sprawdzą się te wieszczenia. Jednak prognoza okazała się prawdziwa. W południe następnego dnia, zaczęło wiać i padać. Ze względu na zapowiadany sztorm rybacy nie wypłynęli w morze. Po pracy spotkaliśmy się w umówionym miejscu. Załadowałem kajakarski ekwipunek i pojechaliśmy nad kanał łączący jezioro Jamno z Bałtykiem. Temperatura powietrza wynosiła 8 st. C a wody ok. 5 st. C. Północno-zachodni wiatr w porywach osiągał prędkość 14 m/sek. Średnia prędkość wiatru wynosiła 11 m/sek. To oznaczało, że była 6-ka w skali Beauforta. Jednym słowem, panowały trudne warunki – szczególnie męczący był wiatr, który skutecznie ograniczał efektywność wiosłowania. Jednak fale w strefie przybojowej, moim zdaniem, odpowiadały 5-tce w skali Beauforta.
 
Ubrałem się jak do zimowego pływania na górskich rzekach, zrobiłem solidną rozgrzewkę na lądzie i na kanale Jamno. Następnie wyszedłem w morze. Poniższe zdjęcia ilustrują panujące w tym czasie warunki. Gdy już się zmęczyłem, wyciągnąłem kajak na brzeg i dla ochłody postanowiłem poćwiczyć na falach przybojowych pływanie z wiosłem. Zainteresowanych tą techniką zapraszam do przeczytania artykułu.

 

Wprawki zakończyłem przy pięknym zachodzie słońca. Przebrałem się i wspólnie z kolegą pojechaliśmy do knajpki na smacznego dorsza, którego popijaliśmy gorącą herbatą z cytryną. Moim zdaniem, zasłużyliśmy na taki los.

 

Pozdrawiam Marcin

Zdjęcia: Stanisław Socha

 

UWAGA:  Pływanie kajakiem przy opisanych powyżej warunkach atmosferycznych i stanie morza,  wymaga od kajakarza obycia z falami. Kluczowe stają się następujące techniki: podpórka niska, podpórka wysoka, piórkowanie, serfowanie i skuteczne wykonywanie eskimoski. Ubranie musi gwarantować komfort termiczny a głowa powinna być chroniona przez kask. Pływanie bez asekuracji z brzegu jest igraniem z żywiołem.