Wyprawy i inne



 

Wprawki grenlandzkie na Kaszubach (2009-04-19 - 2009-04-21)


Członkowie wyprawy:
- Marcin Chodorowski (MC)


W sprawach zawodowych wybrałem się na Kaszuby. Wiedziałem, że zamieszkam w ośrodku nad jeziorem Osuszyno koło Kościrzyny. W związku z tym, postanowiłem zabrać jeden z fundacyjnych kajaków grenlandzkich. Popływałem po wodach jezior Osuszyno i Sudomino, które o tej porze roku są czyste i wyludnione.

 

Wieczorami gdy promienie zachodzącego słońca ślizgały się po tafli jeziora płaskiej jak stół, ćwiczyłem jogę kajakarzy grenlandzkich tzn. różnego rodzaju eskimoski. Wcześniej czytałem lub słuchałem podekscytowanych osób, które zachwalały tego typu gimnastykę wykonywaną niespiesznie, miękko, na pełnym luzie w nastrojowym plenerze. Szczerze powiedziawszy, miałem do tych opowieści pewien dystans. Teraz, gdy spróbowałem i doświadczyłem tego typu bliskiego spotkania z Naturą, mogę jedynie przyłączyć się do miłośników takich doznań.

 

Uwaga dla tych, którzy po przeczytaniu tego tekstu zaczną się zastanawiać gdzie na zimę schowali swój kajak, wiosło i kamizelkę. Temperatura wody o tej porze roku (kwiecień) nie rozpieszcza nas - waha się w okolicach 5 st.C. Więc jeśli Twoje ubranie nie gwarantuje pełnego komfortu termicznego, lepiej odłóż grenlandzką jogę do czasu aż lato zawita w nasze strony. 

 

Pozdrawiam

Marcin Ch