Sławomir Biliński



Pływam od bardzo niedawna... To dziwne nigdy nie ciagneło mnie na żadne łódki, tylko ciągle góry, góry...
Ale jednak jak usłyszałem o pływaniu Wisłą organizowanym przez KIM, od razu złapałem bakcyla...
Uwielbiam pływać długie dystane, nawet jak mi nie idzie to dobrze. Sposród moich hobby to traperskie spływy KIM-u zajmują obecnie najwyzsze miejsce.

Jestem redaktorem zajmujacym się nudną branżą. Kiedyś sporo podrózowałem po swiecie, teraz lubię aktywny wypoczynek niezależnie od tego gdzie jadę... Mam etap odkrywania Polski na nowo. Przyjemnie robić to z wiosłem lub pagajem w ręku...

Kontakt do mnie

Sławomir Biliński